Warakomski, chociaż swoją funkcję przestał pełnić na początku stycznia, do tej pory nie podpisał przedstawiającego go w negatywnym świetle protokołu zdania komendy.
Sprawa zaczęła się od anonimu, który 20 października ub. r. trafił do KW PSP. Wymieniono w nim z nazwiska sześciu pracowników straży z Pruszcza, którzy mieli posługiwać się fałszywymi świadectwami.
- Komendant powołał komisję, ale przez miesiąc nic w tej sprawie się nie ruszyło - mówi Tadeusz Konkol, rzecznik komendanta wojewódzkiego PSP.
Źródło artykułu: WP Wiadomości