W ślad za swymi kolegami z Europy, żądają podwyżek płac i poprawy warunków pracy. Prowadzone od kilku dni rozmowy znalazły się w impasie, co oznacza zakłócenia w najbliższych dniach w pracy lotniska w Hongkongu - jednego z najbardziej zatłoczonych na świecie.
Cathay obsługuje jedną trzecią ruchu pasażerskiego na tym lotnisku - zatrudnia 1400 pilotów. Mediacji w sporze pomiędzy pilotami i zarządem linii podjęły się władze Hongkongu. W nocy z piątku na sobotę wynegocjowano podwyżki płac dla pilotów o około 10%.
Oferta została odrzucona - piloci domagają się bowiem 18-procentowego wzrostu wynagrodzeń, a także wpłat na fundusz emerytalny. (and)