Kilka pocisków dosięgło statek, jednak nie wyrządziło większych szkód. Do incydentu doszło na Oceanie Indyjskim w odległości 100 mil morskich (ok. 160 km) od wybrzeży Somalii. Napastnicy starali się doścignąć statek "Spirit" i najprawdopodobniej wedrzeć się na pokład, aby obrabować pasażerów. Kapitan zdołał jednak zmienić kurs, przyspieszyć i umknąć napastnikom.
Załoga, licząca 161 osób, zgromadziła 151 pasażerów w salonie położonym w środkowej części statku, zabraniając im podchodzić do okien. Pasażerowie (głównie Amerykanie, ale także Europejczycy) poza tym, że najedli się strachu, nie ucierpieli.