Po udanej prowokacji do sklepu wkroczył działacz na rzecz praw zwierząt, który sprawdził w jakich warunkach przebywają inne zwierzęta. Okazało się, iż jedna z papug (nimfa) wyglądała na chorą.
Po przebadaniu przez weterynarza wyszło na jaw, że ptak ma złamaną nogę i problemy z oczami.
Po przeprowadzonej akcji właścicielka sklepu 66-letnia Joan Higgins i jej 47-letni syn Mark przyznali się sprzedaży zwierząt osobom poniżej 16. roku życia oraz narażenia zdrowia nimfy. Zostali oni ukarani grzywną oraz nieodpłatnymi pracami społecznymi. Na Joan Higgins nałożono dodatkowo areszt domowy, jako że nie była ona w stanie odrobić nakazanych prac.