"Gazeta Wyborcza" ujawniła, że ojcem jednego z podejrzanych uczniów jest toruński policjant. Prokuratura zaprzecza, jakoby to miał być powód decyzji o wyłączeniu policji ze śledztwa.
Według Judyty Głowackiej, zastępcy prokuratora rejonowego w Toruniu, zmiana nastąpiła ze względu na wagę czynu i społeczny wydźwięk tej sprawy.
W najbliższym czasie należy spodziewać się zarzutów dla konkretnych osób, ale nie wcześniej niż w przyszłym tygodniu - dodała prokurator Głowacka.