Słynne walonki

Czyli buty z filcu

Obraz

/ 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć - zdjęcia

Obraz
© PAP/EPA

Pochodzą ze wschodu, gdzie mróz i śnieg towarzyszy ludziom przez wiele miesięcy w roku. W Rosji produkowane są już od XVIII wieku i wciąż nie tracą na popularności. Co więcej, coraz częściej bywają noszone przez gwiazdy na zachodzie. Mowa o walonkach, czyli butach z filcu.

Zobacz jak wygląda produkcja tych kultowych butów w jednej z fabryk na Białorusi.

(ked)

/ 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Walonki wyrabiane są z wielu warstw grubego filcu i formowane za pomocą gorącej pary.

/ 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Niektóre dodawane mają gumową podeszwę, dzięki czemu mogą być noszone jako samodzielne obuwie. Inne - bez podeszwy - traktowane są jako sztywna skarpeta.

/ 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Fabryka filcowania Smilovichi na Białorusi została założona w 1928 roku i wciąż prężnie działa.

/ 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Gdy Białoruś była okupowana przez nazistów, fabryka została przekształcona w przedsiębiorstwo "Red Star", które działało na rzecz niemieckiej armii.

/ 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Większość prac w fabryce opiera się na ręcznym wykonaniu.

/ 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Potrzeba około 3-5 dni, by odpowiednio przygotować filc do produkcji walonków.

/ 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Część z tych prac, jak np. mycie, czy czesanie wełny, wykonują maszyny.

/ 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Pozostałe czynności muszą już być wykonane ręcznie.

10 / 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Niezwykle ekologiczne walonki, zrobione z jagnięcej wełny, dają ciepło stopie nawet przy bardzo dużych mrozach do -30 st. Celsjusza.

11 / 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Walonki wykonywane są w 100 procentach z wełny, bez użycia barwników i innych dodatków chemicznych.

12 / 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

W fabryce Smilovichi wykonywane są walonki według różnych projektów. Niektóre ozdabiane są dodatkowo pięknymi haftami i wykończeniami z futerka. Dzięki temu są kupowane nawet przez najbardziej wymagających klientów, którzy szukają oryginalnego obuwia.

13 / 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Wełna, z której robione są buty pochodzi z Dagestanu, Azji Środkowej i Belgii, a tylko 5 procent pochodzi z Białorusi.

14 / 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Walonki eksportowane są do Rosji, na Ukrainę, do Polski, Niemiec, oraz innych krajów nadbałtyckich i Europy Zachodniej.

15 / 15Gdy mróz i śnieg musisz je mieć

Obraz
© PAP/EPA

Dziennie w fabryce można wyprodukować około 800 par walonek.

(ked)

Wybrane dla Ciebie
Krzyki na RBN. Taka była reakcja Nawrockiego
Krzyki na RBN. Taka była reakcja Nawrockiego
Waloryzacja emerytur. Zyskają też politycy
Waloryzacja emerytur. Zyskają też politycy
NATO rozpoczyna misję w Arktyce. "Utrzymanie stabilności"
NATO rozpoczyna misję w Arktyce. "Utrzymanie stabilności"
Marznący deszcz i gołoledź. Są ostrzeżenia
Marznący deszcz i gołoledź. Są ostrzeżenia
Brutalny napad na dworcu. Jest nagranie
Brutalny napad na dworcu. Jest nagranie
Ławrow zdecydowanie ws. Grenlandii. "Przyjmiemy adekwatne środki"
Ławrow zdecydowanie ws. Grenlandii. "Przyjmiemy adekwatne środki"
Nawrocki ostro o Czarzastym na RBN. "Możemy to określić brutalnie"
Nawrocki ostro o Czarzastym na RBN. "Możemy to określić brutalnie"
Tusk zdecydowanie o Radzie Pokoju. Jest reakcja Nawrockiego
Tusk zdecydowanie o Radzie Pokoju. Jest reakcja Nawrockiego
Prezydent Krakowa odwołał dyrektora ZTP. "Wyjście naprzeciw uwagom"
Prezydent Krakowa odwołał dyrektora ZTP. "Wyjście naprzeciw uwagom"
Nekrolog dla światowego porządku. USA odrzuca raport MSC
Nekrolog dla światowego porządku. USA odrzuca raport MSC
Adam Andruszkiewicz ma usłyszeć zarzuty. W tle wybory z 2014 roku
Adam Andruszkiewicz ma usłyszeć zarzuty. W tle wybory z 2014 roku
Afera Epsteina. Na jaw wyszedł rosyjski ślad
Afera Epsteina. Na jaw wyszedł rosyjski ślad