Przeciwko wprowadzeniu dyscypliny głosowało sześciu posłów, w tym Siemiątkowski, Ryszard Kalisz i Jacek Piechota. Zbigniew Siemiątkowski powiedział, że Sojusz powinien być za rozwiązaniem Sejmu, gdyż premier ani rząd nie chcą już wykonywać swoich funkcji, a parlament nie ma poparcia społecznego. Poza tym Sojusz zapowiadał w kampanii wyborczej, że wybory powinny się odbywać wiosną, aby nowy rząd mógł przygotować budżet na przyszły rok.
Zdaniem Siemiątkowskiego, jedyną szansą dla SLD jest teraz "ucieczka do przodu" - przyspieszone wybory parlamentarne i wyłonienie własnego kandydata na prezydenta.
Poseł powiedział, że klub SLD zgodził się, aby marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz głosował za rozwiązaniem Izby, gdyż jest to jedyne honorowe wyjście z sytuacji. Gdyby nie było takiej zgody, marszałek, który od dawna zapowiadał głosowanie za samorozwiązaniem Sejmu, musiałby zostać wykluczony z szeregów klubu SLD.