Do kradzieży doszło w nocy z wtorku na środę. Pojemnik z ciekłym azotem należał do pracownika stacji unasienniania zwierząt. Samochód skradziono z garażu.
Łomżyńska policja poinformowała w środę, że nieumiejętne otwarcie pojemnika może doprowadzić do wycieku substancji mającej temperaturę minus 190 stopni C. W pierwszej chwili można nie czuć odmrożeń, ponieważ substancja przy takiej temperaturze działa znieczulająco.
Bańka z azotem służącym w tym wypadku do przechowywania nasienia zwierząt znajdowała się w zielonym małym fiacie o numerach rejestracyjnych LMV 16 36 - wyjaśnił rzecznik policji Krzysztof Leończak. Łomżyńska policja prosi wszystkie osoby, które widziały takie auto o kontakt. (ck)