Skandal w Watykanie

On zdradził papieża

1 z 11Zdradził papieża. Skandal w Watykanie - zdjęcia

Obraz
© PAP/EPA

W piątek w rezultacie dochodzenia prowadzonego przez żandarmerię watykańską aresztowano osobę, będącą w posiadaniu tajnych, poufnych dokumentów wyniesionych nielegalnie za Spiżową Bramę.

Wiele z tych materiałów, m.in. prywatnych listów kościelnych hierarchów do Benedykta XVI, zostało w ostatnich miesiącach opublikowanych przez włoskie media.

Tą osobą jest Paolo Gabriele, papieski kamerdyner.

Włoskie media okrzyknęły go "zdrajcą".

Może on zostać oskarżony o "zamach na bezpieczeństwo papieża". Z godnie z watykańskim prawem grozi mu nawet 30 lat więzienia.

(PAP, wp.pl/msz)

2 z 11Zdradził Benedykta XVI

Obraz
© AFP

Paolo Gabriele ma 46 lat. Pracę w Watykanie rozpoczął pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II. Kamerdynerem Benedykta XVI został w 2006 roku, a więc rok po jego wyborze, zastępując na tym stanowisku legendarnego w Watykanie Angelo Gugela, który przeszedł na emeryturę.

Jako kamerdyner Domu Papieskiego był jedną z kilku osób z najbliższego otoczenia Benedykta XVI.

3 z 11Kamerdyner zdradził papieża

Obraz
© AFP

Początkowo Watykan milczał na temat zatrzymania niewiernego kamerdynera. W końcu rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej ksiądz Federico Lombardi oświadczył w wydanej nocie: "Potwierdzam, że osobą aresztowaną w środę wieczorem za nielegalne posiadanie poufnych dokumentów, odnalezionych w jego mieszkaniu na terytorium watykańskim, jest pan Paolo Gabriele, który pozostaje nadal w areszcie".

Następnie ks. Lombardi wyjaśnił, że zakończona została wstępna faza postępowania prowadzonego pod kierunkiem promotora sprawiedliwości, czyli odpowiednika prokuratora, i rozpoczęło się formalne dochodzenie pod kierunkiem sędziego śledczego.

4 z 11Kamerdyner zdradził papieża

Obraz
© PAP/EPA

"Oskarżony wskazał dwóch swych zaufanych adwokatów, uprawnionych do występowania przed Trybunałem Watykańskim i miał już możliwość spotkać się z nimi. Będą oni mogli pomagać mu w następnych fazach postępowania" - napisał watykański rzecznik.

Paolo Gabriele "przysługują wszystkie gwarancje prawne, przewidziane przez kodeks karny i procedurę karną, obowiązujące w Państwie Watykańskim" - podkreślił ks. Lombardi.

Notę rzecznika Stolicy Apostolskiej kończy informacja: "Dochodzenie będzie trwać tak długo, aż zostanie uzyskany dostateczny obraz sytuacji, będącej jego przedmiotem, po czym śledczy zadecyduje o uniewinnieniu bądź skierowaniu sprawy do sądu".

5 z 11Włoska prasa: papież jest wstrząsnięty i zasmucony

Obraz
© PAP/EPA

Sprawa papieskiego kamerdynera trafiła na czołówki całej włoskiej prasy, która aferze, nazwanej "spy story" poświęca wiele stron. Gazety informują, że papież jest wstrząśnięty i zasmucony tym, co się stało.

"Corriere della Sera" podkreśla, że podejrzany o kradzież najbardziej poufnej korespondencji został człowiek, który spędzał z papieżem czas niemal przez cały dzień; pierwszy widział go rano i jako ostatni późnym wieczorem.

Największa włoska gazeta zauważa, że skandal, jaki wybuchł w papieskim apartamencie, gdzie wykryto zdrajcę, pasuje do sensacyjnych książek Dana Browna.

Dziennik przypomina, że Gabriele, czciciel świętej Faustyny Kowalskiej, uważany za niezwykle oddanego papieżowi, został wprowadzony do prywatnego apartamentu w Pałacu Apostolskim za pontyfikatu Jana Pawła II przez jego ówczesnego sekretarza, dzisiaj kardynała Stanisława Dziwisza. Gabriele ma podwójne obywatelstwo włoskie i watykańskie.

Jednocześnie watykanista gazety podkreśla, że w niedawno opublikowanej książce "Jego Świątobliwość" dziennikarza Gianluigiego Nuzziego, w której ujawnione zostały poufne listy i dokumenty, autor przecieku nazwany został "źródłem Maria", kierującym się "pragnieniem prawdy" i przejrzystości "dla dobra papieża i Kościoła".

6 z 11"Vaticanleaks" - wyciek poufnych dokumentów z Watykanu

Obraz
© PAP/EPA

"La Repubblica" twierdzi, że Benedykt XVI "jest zrozpaczony" tym, co się stało.

Rzymski dziennik pisze o walce o władzę, toczącej się pośród watykańskich hierarchów, którą określa mianem "faidy" (zemsty - przyp. red.). Ujawnia, że w centrum skandalu, nazywanego "Vaticanleaks" (od nazwy demaskatorskiego portalu internetowego Wikileaks - przyp. red.) znalazł się Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej, przez który przechodzą poufne dokumenty. Sekretarz stanu kardynał Tarcisio Bertone wyraził gotowość ustąpienia ze stanowiska - dodaje autor artykułu. Według niego papież wykluczył możliwość przyjęcia jego rezygnacji.

Napięciom tym towarzyszą - jak zaznacza "La Repubblica" - konflikty frakcji hierarchów, z których jedna "chce przejąć" Sekretariat Stanu i wygrać na następnym konklawe. Narzędziem, jaki ma jej pomóc w osiągnięciu tego "ambitnego celu" - jak sarkastycznie zauważa dziennik - ma być wojna na dokumenty, czyli przekazywane mediom tajnych, poufnych listów. Dlatego w Watykanie trwa, według gazety, "polowanie na mocodawców tych przecieków".

Dziennik "Il Messaggero" kładzie nacisk na to, że kamerdyner wynosząc z papieskiego apartamentu tajne materiały nie mógł działać sam. Obecnie - jak pisze - poszukiwani są jego wspólnicy.

7 z 11"Kuria Rzymska zawsze była gniazdem żmij"

Obraz
© PAP/EPA

Włoski pisarz katolicki Vittorio Messori, niegdyś współpracownik Jana Pawła II i kardynała Josepha Ratzingera, uważa, że Kuria Rzymska jeszcze nigdy nie działała tak źle. W ten sposób skomentował skandal w Watykanie związany z aresztowaniem kamerdynera papieża.

W wywiadzie dla dziennika "La Stampa" Messori oświadczył, że "Kuria Rzymska zawsze była gniazdem żmij". "Kiedyś Kuria Rzymska była przynajmniej najskuteczniejszą organizacją państwową na świecie. Zarządzała imperium, nad którym nigdy nie zachodzi Słońce i miała niezrównaną dyplomację. Co dzisiaj z tego zostało?" - zapytał retorycznie.

Zdaniem katolickiego pisarza "upadek" poziomu pracowników Kurii Rzymskiej jest ewidentny. "To, że Kościół kuleje wynika z przeciętności jego personelu" - ocenił. Do tego - zdaniem Messoriego - należy dodać "małostkowość" wielu osób za Spiżową Bramą.

8 z 11"Benedykt XVI został zdradzony jak Jezus"

Obraz
© PAP/EPA

Z kolei włoski kardynał Carlo Maria Martini uważa, że Kościół musi pilnie odzyskać zaufanie wiernych. W komentarzach ws. aresztowania papieskiego kamerdynera za kradzież dokumentów zauważa się, że celem tych działań mogła być chęć osłabienia papieża.

Kardynał Martini napisał na łamach niedzielnego wydania dziennika "Corriere della Sera", że Benedykt XVI został "zdradzony jak Jezus".

"Kto mówi o zgorszeniu niech przypomni sobie, co wydarzyło się dwa tysiące lat temu. Tamta historia także zrodziła się ze zdrady, z nikczemnego czynu. Musimy prosić wszystkich o przebaczenie" - podkreślił były metropolita Mediolanu.

9 z 11"Watykan to żyzny teren dla szpiegów"

Obraz
© AFP

Historyk Andrea Riccardi, założyciel rzymskiej Wspólnoty świętego Idziego, obecnie minister w rządzie Mario Montiego, w wywiadzie dla dziennika "La Repubblica" stwierdził, że Watykan jest "żyznym terenem dla szpiegów".

"W Watykanie przypadki przenikania się pieniędzy, szpiegostwa i prasy często miały miejsce. W czasach faszyzmu organizowano nawet agencje szpiegowskie i informacyjne. Dzisiaj trzeba zrozumieć motywacje tych złodziei. Czy podwójne życie tych osobników wynika z powodów ekonomicznych, czy też z batalii wewnątrz Kościoła albo przeciw niemu" - uważa Riccardi.

Według niego z jednej strony Watykan jest "kruchy i delikatny" ze względu na swe położenie geograficzne, a z drugiej budzi ogromne zainteresowanie światowych potęg. "Watykan jest instytucją, która nie ma barier ochronnych" - tak Riccardi odpowiedział na pytanie, czy jest to teren łatwy dla szpiegowskiej penetracji.

W opinii Riccardiego może chodzić o osłabienie pozycji Benedykta XVI.

10 z 11Kamerdyner zdradził papieża

Obraz
© AFP

Podobnego zdania jest historyk Agostino Giovagnoli, który w wypowiedzi na łamach dziennika "L'Unita" na temat aresztowania majordomusa Benedykta XVI zauważył: "Papież poczuł się bardzo zraniony, jego decyzja była bardzo stanowcza".

"Przypadki wycieku informacji miały miejsce także w przeszłości, tym razem jednak nowością są inne relacje z mediami" - zaznaczył Giovagnoli.

11 z 11To był zamach na papieża?

Obraz
© AFP

Paolo Gabriele, papieski kamerdyner, może zostać oskarżony o "zamach na bezpieczeństwo papieża". Z godnie z watykańskim prawem grozi mu nawet 30 lat więzienia. Może zostać oskarżony o "zamach na bezpieczeństwo papieża".

Umieszczony został w watykańskim areszcie, znajdującym się w koszarach żandarmerii. Jest on niemal zawsze pusty.

(PAP, wp.pl/msz)

Wybrane dla Ciebie