Trwa ładowanie...
ycipk-2ced3b
ycipk-2ced3b
Gazeta LubuskaZamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
praca

Sezon na winniczki trwa

Od 20 kwietnia na łąkach i mokradłach
pracują zbieracze winniczków. Na skupie kilogram kosztuje 70 groszy, a dziennie wprawny zbieracz może przynieść nawet 60 kg ślimaków - pisze "Gazeta Lubuska".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
ycipk-2ced3b

Franciszek Gola prowadzący punkt skupu w Krępie zachwyca się tegorocznymi ślimakami. Ładne, dorodne i takie żywe. Na początku mieliśmy tony ślimaków. Teraz słabo, bo deszcz nie pada - mówi.

Jak pisze dziennik zbieracz winniczków musi mieć dobry wzrok, doświadczenie i swoje miejsca, w których szuka ślimaków. Najczęściej są to wyrobiska i nasypy.

W tym roku winniczkowy wysyp zaczął się już ok. 20 kwietnia, ale zbierać je wolno było od 1 maja. Z tego powodu zebrane wcześniej ślimaki zbieracze trzymali w skrzyniach, w garażach. Gazeta informuje, że wolno zbierać winniczki, których muszla ma średnicę nie mniejszą niż trzy centymetry. Na kilogram, za który skup płaci 70 groszy, średnio przypadają 34 winniczki.

ycipk-2ced3b

Polskie winniczki mają markę smacznych i ekologicznych. Podgotowujemy mięso i wysyłamy przede wszystkim do Francji - mówi "Gazecie Lubuskiej" Anna Mickowska ze przedsiębiorstwa "Las", ślimakowego potentata w regionie. Część gotujemy z przyprawami i sprzedajemy jako ślimaki po burgundzku. Można je kupić także w Polsce, ale Polacy nie mogą przekonać się do ślimaków. Mimo, iż winniczki mogłyby być specjałem regionalnym, podawane są w niewielu lokalach - podkreśla z żalem.(PAP)

Więcej: Gazeta Lubuska – Ślimaki na talerz

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco

tick Lubię to

na Facebooku


ycipk-2ced3b

ycipk-2ced3b
ycipk-2ced3b
Bądź na bieżąco:
Więcej tematów