W skład niemieckiego kontyngentu wejdą załogi samolotów, okrętów, personel medyczny, oddziały do zadań policyjnych, a także specjaliści do walki w razie ataku chemicznego lub bakteriologicznego. Kanclerz Schroeder zaznaczył, że Niemcy nie wezmą bezpośredniego udziału ani w lądowych operacjach zbrojnych, ani w bombardowaniach.
Wiadomo jednak, że wśród 3900 żołnierzy znajdzie się stuosobowy oddział specjalny. Kanlcerz nie chciał sprecyzować jego zadań. Prawdopodobnie weźmie on udział w krótkiej operacji na tyłach wroga, a potem zostanie z Afganistanu wycofany.
Niemcy zajmą się transportem rannych, kontrolą portów morskich oraz zrzutami sprzętu. W tym celu do Afganistanu polecą prawdopodobnie samoloty transportowe "Transall", które miały już być wycofane. Przestarzałe "Transalle" mają jednak tę zaletę, że latają stosunkowo nisko i dzięki temu zrzuty mogą być celniejsze. (and)