Wcześniej lider Samoobrony odwiedził górników z przeznaczonych do likwidacji bytomskich kopalń: Bytom II i Centrum. W tej drugiej kopalni od dwóch tygodni na dachu zakładu przeróbki mechanicznej węgla protestuje ośmiu górników.
"To, co tam zobaczyliśmy, tę desperację ludzi na dachu, to podejście tych ludzi do mnie osobiście i do naszej partii, świadczy o tym, że ci ludzie już po prostu nikomu nie wierzą. Ci ludzie zostali oszukani" - ocenił przewodniczący.
Lepper uważa, że zamknięcie bytomskich kopalń pociągnie za sobą także zamknięcie wielu innych zakładów pracy, które współpracują z górnictwem. Decyzja o zamknięciu kopalń nie jest - według przedstawicieli Samoobrony - poparta przesłankami ekonomicznymi, ale politycznymi.
Jak powiedział, partia w pełni solidaryzuje się z walką górników o ich miejsca pracy. Nie popiera projektu ustawy o restrukturyzacji górnictwa w jego obecnym kształcie i żąda wycofania decyzji o likwidacji kopalń. Samoobrona uważa, że zmiany w górnictwie powinny następować drogą ewolucji.