Prezydium Sejmu i marszałek Sejmu manipulują opinią publiczną, nie ma żadnych podstaw prawnych, abym ja w tej komisji nie zasiadał - powiedział Lepper, komentując środową decyzję Prezydium, które wykluczyło go z listy kandydatów do komisji. Nie pozwolimy sobie na to, aby ktoś nami kierował, ktoś nami rządził - dodał.
W środę Prezydium Sejmu wykluczyło Leppera z listy kandydatów do komisji i dało Samoobronie czas do godz. 20. tego dnia na zgłoszenie innej osoby; Samoobrona wystąpiła o przedłużenie tego terminu. W czwartek, za zgodą Prezydium i Konwentu Seniorów, przedłużono klubowi czas na zgłoszenie nowego kandydata do 11.30 tego dnia, a więc w godzinę po zakończeniu głosowań przewidzianych w porządku obrad Sejmu.
Klub Samoobrony, w uchwale przyjętej jednogłośnie w czwartek, ponownie desygnował Leppera na członka komisji. W ocenie Samoobrony, kandydatura Leppera na członka komisji ds. PZU spełnia wymogi określone w ustawie o sejmowej komisji śledczej, a marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz i Prezydium Sejmu dopuścili się manipulacji i nadużycia.
Według Samoobrony, tryb postępowania marszałka i Prezydium Sejmu przypomina "sąd kapturowy", wydawanie wyroków bez podawania przyczyny i bez uzasadnienia z bezprawnym ukrywaniem dokumentów i bezpodstawnym powoływaniem się na przepisy, które nie mają zastosowania w prawie.
Jak powiedział Lepper, jeżeli jego kandydatura nie zostanie ponownie przyjęta przez Prezydium, klub będzie podejmował dalsze decyzje. Jedno jest pewne - boją się - ocenił.
Szef Samoobrony zapowiedział też napisanie i wydanie, w ciągu półtora miesiąca książki na temat przekrętu związanego z PZU. Jak dodał, będzie się ona opierała na informacjach zebranych przez działające przy Samoobronie Centrum Informacji Aferalnej.