"Kierowana przez 20-latka skoda zjechała ze wzgórza na teren przyczółka promowego. Kierowca prawdopodobnie nie zauważył lustra wody i wjechał w nią przednimi kołami. Być może przypuszczał, że jest tam płytko. Ale woda w Wiśle wezbrała i bystry nurt porwał samochód" - wyjaśniła Różańska.
Kierowca i dwóch pasażerów wyskoczyło z samochodu. Płetwonurkowie wydobyli z auta ciała 21-letniego chłopaka i 18-letniej dziewczyny.
Kierowca był trzeźwy. Trafił do policyjnej izby zatrzymań. Policja ustala przyczyny wypadku.
Źródło artykułu: 