BECTA zaprzecza, jakoby faworyzowała kogokolwiek, jednak warto przypomnieć, że polityka agencji wywoływała już wcześniej kontrowersje. W ubiegłym roku opublikowała raport, w którym stwierdziła, że zastosowanie Open Source mogłoby przynieść olbrzymie oszczędności. Tymczasem w marcu bieżącego roku ujawniono, że przygotowana przez BECTA baza danych 3000 programów mogących przydać się w edukacji zawiera jedynie 18 aplikacji, które można uruchomić pod kontrolą Linuksa.
Szef Agencji, Andrew Pinder, przemawiając podczas konferencji The Future of E-Learning zorganizowanej przez Uniwesytet w Oxfordzie zauważył, że nauczyciele zajmujący się Open Source to najczęściej pasjonaci, zafascynowani tym, co robią. Jego zdaniem, są oni w stanie wiele zmienić, jednak nie potrafią "odpowiednio tego zorganizować".