Za pomoc w znalezieniu porywacza Magdy po 5 tys. zł oferowały policja i władze Sosnowca. Resztę - w sumie 150 tys. zł - zadeklarowali prywatni darczyńcy. Wśród nich znalazł się sam Rutkowski, który oferował 20 tys. zł. Rutkowski zapowiedział, że wystąpi o nagrodę, a pieniądze przeznaczy na jeden z sierocińców na Śląsku. Odliczy jednak 20 tys. zł, które sam oferował, bo - jak twierdzi - poniósł koszty akcji.
Reporter: Dominika Leonowicz, Zdjęcia: Tomek Górski
Źródło artykułu: WP Wiadomości