Wiadomości o piątkowym desancie setki amerykańskich komandosów dotarły do mediów, kiedy znajdowali się oni jeszcze w Afganistanie. Ktokolwiek jest winien tych przecieków, złamał prawo i okazał lekceważenie dla życia ludzi zaangażowanych w operację - powiedział minister w poniedziałek na konferencji w Pentagonie.
Myślę po prostu, że pomysł, aby ktoś w tym budynku dostarczał opinii publicznej, Al-Qaedzie i talibom informacje, nie jest dobry. Amerykańskie siły są tam zaangażowane, a poza tym to złamanie prawa - powiedział Rumsfeld.
Przyznał jednak, że piątkowe doniesienia mediów nie naraziły na szwank amerykańskich oddziałów i wszyscy żołnierze wrócili bezpiecznie do baz. (mk)