Rewolucja Kulturalna
"Transformacja społeczeństwa, niemająca sobie równych w historii ludzkości"
Przerażający eksperyment, dotknął miliony osób - zdjęcia
"Ideologia i system społeczny komunizmu jest pełen młodości i witalności, zdobywa świat z impetem lawiny i siłą pioruna."
W ubiegłym tygodniu minęła rocznica wielkiego chińskiego eksperymentu. 46 lat temu powstała Centralna Grupa ds. Rewolucji Kulturalnej. Składała się z najbardziej gorliwych działaczy komunistycznych i odpowiadała wyłącznie przed przewodniczącym Mao Zedongiem. Tym samym rozpoczęła się "największa rewolucyjna transformacja społeczeństwa, niemająca sobie równych w historii ludzkości", jak określił Rewolucję Kulturalną sam Mao. Cel działań był jasny - usunięcie "czterech reliktów": starych idei, starej kultury, starych zwyczajów i starych nawyków.
Narodową biblią stał się zbiór cytatów przewodniczącego na każdą okoliczność, czyli "Czerwona Książeczka" (faktycznie osiągnęła drugi najwyższy nakład w historii po Biblii). Pożądanym efektem ubocznym rewolucji było stopniowe usuwanie z życia politycznego przeciwników przewodniczącego - Deng Xiaopinga i Liu Shaoqi.
Na zdjęciu: turysta prezentuje "Czerwoną Książeczkę". W muzeum w Yinchuan, stylizowanym na obóz odosobnienia z czasów Rewolucji Kulturalnej.
(wp.pl/sol)
Rekordzista świata w pływaniu
"Wykorzystujcie w pełni nasz styl walki: odwaga na polu bitwy, brak lęku przed poświęceniem, żadnych obaw przed zmęczeniem i ustawiczny bój, czyli wiele bitew w krótkim czasie bez spoczynku."
W chwili, gdy wzniecano rewolucyjny ogień, Mao był już starym weteranem komunistycznej rewolucji - miał 73 lata. Machina propagandowa musiała dołożyć wszelkich starań, by przeżywający jesień życia przywódca, został w pełni zaakceptowany przez młode pokolenie, które miało stać się głównym nośnikiem rewolucji.
W tym celu uciekano do tak absurdalnych historii, jak słynna kąpiel w Jangcy. Wielki Sternik przepłynął ponoć 15 kilometrów w ciągu 65 minut, co byłoby wynikiem na miarę zawrotnego rekordu świata.
Na zdjęciu: przewodniczący Mao Zedong pływa w otoczeniu swojej ochrony. Zdjęcie wykonano rzekomo 16 lipca 1966 roku na rzece Jangcy w pobliżu Wuhan. W rzeczywistości jest to fotomontaż.
Młodzi motorem rewolucji
"Masy mają potencjalnie niewyczerpalny entuzjazm dla socjalizmu. Ci, którzy w epoce rewolucji potrafią naśladować jedynie dawne zwyczaje, zupełnie nie dostrzegają tego entuzjazmu. (...) Są pasywni, w momencie krytycznym nie potrafią iść do przodu i zawsze muszą być popychani, by zrobić krok."
Młodzi usłyszeli wołanie Mao. Stali się grupą, która miała obrócić w proch "cztery relikty" i "pchnąć" tych, którzy nie byli przekonani do rewolucji. Czerwona Gwardia, hunwejbini lub "diablęta", jak zwykł ich określać sam Mao, nie przebierali w środkach. "Burżujów" czekały publiczne napiętnowanie i kary cielesne. Czasami rewolucjoniści tak zapędzali się w karach, że dochodziło do morderstw.
Na zdjęciu: Czerwona Gwardia składająca się z uczniów szkół średnich i studentów wymachuje egzemplarzami "Czerwonej Książeczki" na ulicach Pekinu (czerwiec 1966 roku).
Powszechna akceptacja dla Rewolucji Kulturalnej
"Masy są prawdziwymi bohaterami, podczas gdy my jesteśmy często dziecinni i niedouczeni. Jeśli tego nie zrozumiemy, to nie posiądziemy nawet najbardziej podstawowej wiedzy".
Jonathan Fenby, autor książek na temat Chin, ocenia, że masowa akceptacja Rewolucji Kulturalnej wynika z odpowiedzi na potrzeby społeczne i ludzkie, jakie ze sobą niosła. Po niepowodzeniach Wielkiego Skoku spadło zatrudnienie, ale co roku na rynek pracy wciąż wkraczało prawie dwa miliony młodych Chińczyków. W ramach Rewolucji Kulturalnej Mao atakował dawny porządek struktur partyjnych, dlatego spotkał się uznaniem niezadowolonych mas.
Na zdjęciach: górnicy i górniczki z kopalni węgla "Li Se Yuan", chińscy marynarze w pobliżu okrętu przystrojonego portretem Mao, dzieci w szkole i rolnicy ze wsi pod Pekinem - wszyscy czytają "Czerwoną Książeczkę".
Lei Feng - modelowy przykład rewolucjonisty
"Ta armia ma nieugiętego ducha, z determinacją pokona każdego wroga i nigdy się nie podda. Bez względu na trudy i niewygody, dopóki pozostanie ostatni żołnierz, dopóty będzie walczył."
Chociaż w chwili rozpoczęcia rewolucji Lei Feng nie żył od prawie czterech lat, to właśnie ów żołnierz o usposobieniu stachanowca stał się symbolem Rewolucji Kulturalnej. Zginął młodo, w wieku 21 lat, zmiażdżony przez słup telefoniczny, który spadł na jego ciężarówkę. Po śmierci ukazały się jego dzienniki, które odmalowały Lei Fenga jako wzór cnót komunistycznych. Wspomnienia były propagandowo wykorzystywane przez cały czas trwania Rewolucji Kulturalnej.
Na zdjęciu: Lei Feng poleruje wojskową ciężarówkę. Jak głosi podpis agencji Xinhua pod zdjęciem, robi to w czasie wolnym od służby.
Wykonawcy rewolucji
"Praca polityczna jest życiodajną siłą pracy ekonomicznej. Jest to szczególnie prawdziwe w chwili, gdy system społeczny i ekonomiczny przechodzi fundamentalne zmiany."
O ile Mao Zedong był słońcem rewolucji, które promieniowało na cały kraj, to już kierowaniem poszczególnych wiązek rewolucyjnego światła zajmowali się jego bliscy współpracownicy. Do takich zaliczany był m. in. Chen Boda, często pomijany, ponieważ nie wchodził w skład tzw. Bandy Czworga. W rzeczywistości czuwał nad powstawaniem kolejnych wersji "Czerwonej Książeczki".
Na zdjęciu od lewej do prawej: Zhou Enlai - premier Chin, Jiang Qing - żona Mao, Chen Boda - ideolog Rewolucji Kulturalnej i liderzy partii komunistycznej biorą udział w spotkaniu Centralnej Grupy ds. Rewolucji Kulturalnej 21 kwietnia 1967 roku w Pekinie.
"Czerwona Książeczka" i ścienna gazetka
"Naszą służbą jest odpowiedzialność przed ludem. Każde słowo, każdy czyn, każda polityka musi być zgodna z ludowym interesem, a jeśli pojawią się błędy, to muszą być skorygowane - to jest istota odpowiedzialności przed ludem."
Prócz "Czerwonej Książeczki" kluczowym nośnikiem bieżącej propagandy były ścienne gazetki. To właśnie tekst takiej gazetki wywieszonej przez Nie Yuanzi 25 maja 1966 roku na Uniwersytecie Pekińskim był iskrą rozpalającą powszechną krytykę i nastroje antyakademickie. Uczniowie mogli piętnować nauczycieli, doktoranci - profesorów, robotnicy - brygadzistów, a dzieci - rodziców.
Na zdjęciu: mieszkańcy Pekinu (wśród nich hunwejbini) czytają ścienną gazetkę pod wielkim plakatem Mao Zedonga (styczeń 1967 roku).
Bardziej radykalni niż Kim Ir Sen
"Wszyscy reakcjoniści to papierowe tygrysy. Z wyglądu są przerażający, ale w rzeczywistości nie są tak potężni. Na dłuższą metę, to nie reakcjoniści, a lud jest potężny."
Wraz z eskalacją rewolucji mnożyły się oskarżenia o odstępstwa od pożądanego wzorca. Żona Mao, Jiang Qing, pełniąca jedną z kluczowych ról w animowaniu rewolucyjnego ruchu, dopisywała do listy reakcjonistów poprzednie partnerki swojego męża. By pokazać stopnień radykalizacji w szczytowym momencie rewolucji, dość powiedzieć, że nawet Kim Ir Sen - przywódca Korei Północnej, został publicznie obwołany "tłustym rewizjonistą".
Był 1971 rok, walka rewolucyjna trwała w najlepsze, tymczasem na szczytach władzy rozgorzał bój o schedę po schorowanym Mao, który stopniowo odsuwał się w cień. Wygrała ją wspomniana Banda Czworga.
Na zdjęciu: plakat przedstawiający Czerwoną Gwardię zwalczającą siły antyrewolucyjne.
Madame Mao przed sądem
"Strzeż się arogancji. Dla każdego lidera jest to kwestia zasad i ważny warunek, by zachować jedność. Nawet ci, którzy nie popełnili poważnych błędów i osiągnęli wielki sukces, nie powinni być aroganccy."
Rewolucja wygasła po 10 latach, wraz ze śmiercią Mao Zedonga. W ostatniej woli, wbrew oczekiwaniom Bandy Czworga, przewodniczący przekazał władzę Hua Guofengowi. Członkowie Bandy rozpoczęli kampanię oszczerstw pod jego adresem, jednak tym razem spotkali się z oporem aparatu partyjnego i armii. W nocy z 5 na 6 października 1976 roku cała czwórka została niespodziewanie aresztowana, co uznaje się za symboliczne zakończenie rewolucji.
Na zdjęciu: Jiang Qing podczas procesu Bandy Czworga 25 stycznia 1981 w Pekinie. Żona Mao usłyszała wyrok śmierci, jednak kary nie wykonano.
Czytaj więcej o żonie Mao: Ta kobieta była jego psem - "jeśli kazał gryźć - gryzłam"
Zhang Chunqiao - miał zastąpić Mao, trafił do więzienia
"Pochodzimy ze wszystkich zakątków kraju i powinniśmy zjednoczyć się w pracy nie tylko z towarzyszami, którzy podzielają nasze poglądy, ale również z tymi, którzy mają inne."
Po opadnięciu rewolucyjnego pyłu przyszedł czas na wymierzenie sprawiedliwości Bandzie Czworga. Zhang Chunqiao, o którym długo mówiło się, że zastąpi przewodniczącego Mao, zamiast brylowania na politycznych salonach, resztę życia spędził w więzieniu. Wyszedł dopiero w 2002 roku ze względu na zły stan zdrowia. Zmarł siedem lat temu w wyniku choroby nowotworowej.
Na zdjęciu: Zhang Chunqiao - członek bandy czworga podczas przesłuchania przed Sądem Najwyższym w Pekinie 27 listopada 1980 roku. W procesie usłyszał wyrok śmierci (kary nie wykonano).
Wang Hongwen - oskarżał innych, sam dostał dożywocie
"Zwracaj uwagę na zjednoczenie i współpracę z towarzyszami, którzy mają inne zdanie niż ty."
Członkowie Bandy Czworga zostali oskarżeni o prześladowania, które dotknęły prawie 730 tysięcy ludzi i spowodowanie śmierci ponad 34 tysięcy osób. Hua Guofeng, namaszczony przez przewodniczącego Mao na swojego zastępcę, nie przetrwał długo u władzy. Faktyczne panowanie objął Deng Xiaoping i jego poplecznicy.
Wang Hongwen był najmłodszym członkiem Bandy Czworga, w chwili wybuchu rewolucji miał zaledwie 31 lat. Karierę zawdzięcza dostrzeżeniu przez partyjne elity po publikacji ściennej gazetki, w której oskarżył szefostwo tkalni o rewizjonizm i nieliczenie się ze zdaniem mas. Sam został skazany na dożywocie. Zmarł w 1992 na raka wątroby.
Na zdjęciu: Wang Hongwen podczas procesu w Pekinie 27 listopada 1980 roku.
Yao Wenyuan - "nic nie widziałem, nic nie słyszałem"
"Musimy odróżnić wroga od nas. Nie możemy antagonizować towarzyszy i traktować ich tak, jakbyśmy traktowali wrogów."
Yao Wenyuan, w przeciwieństwie do reszty członków Bandy, korzystał z usług adwokata i przyjął taktykę obrony w stylu "nic nie widziałem, nic nie słyszałem". Dostał najniższy wyrok - 20 lat. Po wyjściu z więzienia cieszył się wolnością jeszcze przez dziewięć lat, zmarł w 2005 roku.
Centralną figurą, wokół której kręciła się cała rewolucja był Mao Zedong. Wśród historyków nie brakuje opinii, że to atak serca, na który zmarł przewodniczący, uchronił go przed podzieleniem losu reszty rewolucjonistów. Faktem jest, że Bandę Czworga do dziś przedstawia się jako uosobienie zła i wypaczeń, a Mao w opinii większości Chińczyków pozostaje szlachetnym ojcem narodu.
Na zdjęciu: Yao Wenyuan podczas przesłuchania przed Sądem Najwyższym w Pekinie 27 listopada 1980 roku.
Cytaty w galerii pochodzą z "Czerwonej Książeczki" (tłum. własne)
(wp.pl/sol)