Zobacz także:
Wypowiedź posłanki Samoobrony dotyczyła oskarżenia eurodeputowanego tej partii o zgwałcenie prostytutki. Bogdan Golik nie przyznaje się do winy i twierdzi, że to pomówienie.
Sprawę ujawnił w sobotę belgijski dziennik "Le Soir". Zamieścił relację 28-letniej prostytutki, która opowiedziała, że w środę wieczorem pojechała z polskim eurodeputowanym do jego wynajmowanego mieszkania w pobliżu Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Z relacji wynika, że w pewnym momencie klient zdjął prezerwatywę, a gdy kobieta protestowała - zgwałcił ją.