Huebner zapewniła na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, że wszystko to, na co może wskazać Komisja Europejska, znajduje się w harmonogramie przygotowań Polski do członkostwa w UE. Jak powiedziała, jesteśmy tam, gdzie planowaliśmy być 6 miesięcy przed wstąpieniem do UE. "1 maja przyszłego roku chcemy być w pełni przygotowani do wykorzystania wszystkich możliwości, jakie członkostwa w Unii daje" - powiedziała minister.
Sprzeciwiła się też porównywaniu Polski z innymi krajami przystępującymi. __"Nigdy w życiu nie nazwałabym Polski krajem najbardziej zapóźnionym czy krajem, który jest w ogonie" pod względem przygotowań do członkostwa w Unii - powiedziała Huebner.(iza)