Ekipa telewizji Reutera widziała, jak wiwatujący tłum plądrował biura ONZ w hotelu "Canal" na wschód od centrum miasta. Rabusie odjeżdżali stamtąd ONZ-owskimi samochodami.
Inny świadek poinformował, że obiektem rabunku stały się sklepy sportowe wokół zbombardowanej siedziby Irackiego Komitetu Olimpijskiego. Przewodniczącym Komitetu jest syn Saddama Husajna Udaj.
W opinii korespondenta Reutera Khaleda Yacouba Oweisa wraz z wejściem wojsk amerykańskich do centrum miasta władza najwyraźniej poszła w rozsypkę. Na głównych ulicach śródmieścia nie widać już policjantów.(ck)