Ohydny program, wzorowany na amerykańskim pierwowzorze "Nieustraszeni", którego uczestnicy zjadali zmielone szczury. Co się dzieje z człowiekiem, z którego była dumna cała Polska? - stawia kolejne pytanie "Fakt".
Dlaczego to robię? A dlaczego nie? - dziwi się Polsko. Skoro mam zasługi, to powinienem siedzieć w domu i czekać na pośmiertny medal? Odszedłem z wojska, ale żyję dalej.
Dziennik informuje, że pułkownika, który będzie uczył młodych ludzi, które owady są jadalne, będziemy mogli oglądać od 28 października. Już to sobie wyobrażamy: wygłodniali młodzi ludzie z determinacją szukają w piasku larw, widmo śmierci głodowej znika... A dookoła ekipa kamerzystów, dźwiękowców, makijażystek i stylistów. I pułkownik Roman Polko, nieustraszony komandos - pisze z ironią "Fakt". (PAP)