Był to już trzeci tego rodzaju incydent od wybuchu wojny w Iraku i pocisk rakietowy "najwidoczniej został wystrzelony z samolotu sił koalicyjnych" - twierdzi Teheran.
Teheran ostro zareagował na dwa poprzednie incydenty, wzywając do MSZ irackiego charge d'affaires oraz ambasadorów W.Brytanii i Szwajcarii (Szwajcaria reprezentuje w Iranie interesy USA), by przekazać oficjalny protest.
Źródło artykułu: WP Wiadomości