Pracownice jednego z podstołecznych przedszkoli zaprotestowały przeciwko przydzieleniu im do uprawy ziemi. W liście do rządowej gazety "Zwiazda" przedszkolanki piszą, że zostały zmuszone do obsadzenia warzywami w godzinach pracy hektara ziemi. W czasie wakacji, 4 przedszkolanki będą musiały opielić cały hektarowy ogród. Pracownicom przedszkola zagrożono, że jeśli nie zechcą uprawiać ziemi, zostaną zwolnione z pracy.
Przedstawicielka Ministerstwa Edukacji poinformowała gazetę, że rzeczywiście pracownikom resortu edukacji w stołecznym obwodzie postawiono dwa zadania: muszą zarabiać pieniądze na swoje utrzymanie i jednocześnie wesprzeć kołchozy i sowchozy.
Zdaniem urzędniczki, praca na roli nie jest przymusowa. Jeśli jednak przedszkolanki będą uprawiać ogrody, to w zależności od plonów mogą liczyć na nagrodę finansową lub w naturze - w postaci płodów rolnych. (mag)