W myśl umowy notarialnej, jeśli zostanie wybrany prezydentem miasta, ale nie spełni zapisanych w programie postulatów - zrezygnuje z pełnionej funkcji. Krawczyk chce w ten sposób zapewnić mieszkańcom miasta gwarancje spełnienia obietnic wyborczych.
Jednakże Radomianie podchodzą do tego pomysłu z dużą rezerwą. Większość z nich nie ufa politykom i choć przyznaje, że koncepcja zaproponowana przez Krawczyka jest interesująca, to nie traktują jej do końca poważnie.
Już niedługo Krawczyk podpisze zobowiązanie notarialne w obecności mieszkańców miasta.