Był pijany. Według jego zeznań, miał już dość jej ciągłych wymówek dotyczących picia alkoholu. Chwycił za młotek i kilkakrotnie uderzył ją w głowę. Nie kiwnął palcem, gdy leżała zakrwawiona na podłodze. Kiedy sąsiedzi wezwali policję, zamknął się w łazience. Krzysztof T. przyznał się do winy. Twierdzi, że zamroczył go alkohol. Grozi mu nawet dożywocie.
Źródło artykułu: WP Wiadomości