Pragnienie wolności
"Wolność trzeba było wywalczyć i ją obronić"
Za nią jesteśmy w stanie zapłacić każdą cenę - zdjęcia
To było jak walka z potężnym Goliatem. Zwycięstwo wydawało się niemożliwe, do czasu aż biblijnych Dawidów były miliony. Moskwa kontrolowała nie tylko to, co działo się wewnątrz granic ZSRR, ale i stolice sąsiednich republik ludowych. Kolos musiał jednak w końcu upaść. Pragnienie wolności tych, których trzymał w żelaznym uścisku, było zbyt silne, większe niż strach. Walka trwała długo i często była okupiona krwią, bo za wolność człowiek jest w stanie zapłacić najwyższą cenę.
Zobacz historię wolnościowych zrywów - od powstań w NRD, na Węgrzech i w Czechosłowacji, przez masowe strajki w Polsce, stań wojenny aż po spełnienie nadziei przy Okrągłym Stole i Jesień Ludów w innych krajach Europy. "Wolność nie była prezentem - stoczono o nią bój."
(wp.pl/ tbe, mp)
Powstanie berlińskie '53
Osiem lat po wkroczeniu Armii Czerwonej do Berlina i cztery lata po podzieleniu miasta (jak i całych Niemiec) na zachodnią i wschodnią część, berlińczycy wyszli na ulice. Mieszkańcy stolicy Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD) jako pierwsi wystąpili przeciwko komunistycznym władzom.
W 1953 roku kraj borykał się z kryzysem ekonomicznym, a śmierć Stalina, który trzymał cały blok wschodni żelazną pięścią, nie przyniosła odwilży. Ludność powiedziała "dość", gdy rząd nakazał zwiększenie wydajności pracy o kolejne 10% - bez podniesienia płac. Pierwsi zastrajkowali robotnicy ze stolicy. Ruszyła lawina. W połowie czerwca strajkowało już 167 miejscowości. Moskwa musiała zareagować. 17 czerwca 1953 na ulice Berlina Wschodniego wyjechały radzieckie czołgi - co później stało się stałym scenariuszem tłumienia wolnościowych zrywów. Powstanie upadło. Ponad 300 osób przypłaciło je życiem.
Poznański Czerwiec '56
W czerwcu 1956 roku w Poznaniu doszło do pierwszego zrywu wolnościowego w PRL. Strajk, który wybuchł 28 czerwca w zakładach im. H. Cegielskiego (wtedy jeszcze im. Józefa Stalina) przerodził się w spontaniczny masowy protest, a oprócz żądań natury ekonomicznej, szybko pojawiły się hasła wolnościowe i opór przeciwko totalitarnej władzy. Na ulice wyszło ok. 100 tys. ludzi, którzy zostali krwawo spacyfikowani przez wojsko, milicję i służby bezpieczeństwa. Przeciwko demonstrantom użyto czołgów, a żołnierzom powiedziano, że walczą z „amerykańską dywersją”. W rezultacie zginęło 57 poznaniaków, a władze PRL przez lata starały się zatrzeć pamięć o tych wydarzeniach.
Dzień po stłumieniu protestów ówczesny premier Józef Cyrankiewicz wypowiedział pamiętne, złowieszcze zdanie: „Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie!”.
Powstanie węgierskie '56
Węgrzy, zainspirowani przemianami w Polsce, także zapragnęli poluzować uścisk reżimu. Zaczęło się 23 października od marszu studentów. Tysiące ludzi protestowało przed budapesztańskim radiem i parlamentem, obalono pomnik Stalina. Jeszcze tej samej nocy nowym premierem został Imre Nagy. Kolejne dni przyniosły rozlew krwi, ale i nadzieję - Nagy ogłosił neutralność Węgier i wycofanie z Układu Warszawskiego. Radość trwa jednak krótko. 4 listopada wznowiono radziecką interwencję. Ciężkie walki trwały sześć dni. W tym czasie Zachód patrzył w inną stronę - trwał Kryzys sueski. A powstanie utonęło we krwi: zginęło 2,5 tysiąca ludzi, kolejne tysiące zostały aresztowane, wielu Węgrów uciekło z kraju.
Dwa lata później skazano i stracono Imre Nagy’ego.
Marzec '68
W marcu 1968 doszło do burzliwych protestów studenckich, brutalnie rozbitych przez milicję i ORMO. Bezpośrednią ich przyczyną była demonstracja pod pomnikiem Mickiewicza w Warszawie przeciwko zdjęciu przez cenzurę spektaklu "Dziady" oraz wyrzucenie z Adama Michnika i Henryka Szlajfera z UW, ale tłem dla tych wydarzeń było narastające rozczarowanie i niezadowolenie z rządów ekipy Władysława Gomułki. Oprócz bezwzględnego rozprawienia się z protestującymi, władze wykorzystały żydowskie pochodzenie niektórych inicjatorów demonstracji do rozpętania nagonki, którą wykorzystano w wewnętrznej rozgrywce w łonie partii. Przeprowadzono antysemickie czystki.
W konsekwencji wydarzeń marcowych władze PRL zmusiły do emigracji kilkanaście tysięcy osób o pochodzeniu żydowskim. Tysiące innych zostało usuniętych ze stanowisk państwowych. Na UW zlikwidowano sześć kierunków studiów, wielu studentów zostało wyrzuconych bądź zawieszonych. Nasiliła się aktywność cenzury, a wokół wydarzeń marcowych władze zawiązały nieformalną zmowę milczenia. Polacy stracili nadzieję na jakąkolwiek zmianę systemu.
Praska Wiosna '68
Gdy w styczniu 1968 nowym I sekretarzem KC KPCz został Alexander Dubcek, obiecujący "socjalizm z ludzką twarzą", mieszkańcy Czechosłowacji wiedzieli, że wiosenna odwilż czeka ich także w polityce. 4 kwietnia Komitet Centralny ogłosił, że kończy z cenzurą i zgadza się na istnienie niezależnych partii. Reformy coraz bardziej jednak niepokoiły Kreml. W lipcu Praga dostała ostrzeżenie z Warszawy, gdzie naradzali się Breżniew, Gomułka, Kadar, Ulbricht i Żiwkow. Jednocześnie w Polsce i NRD przeprowadzano manewry wojsk Układu Warszawskiego.
21 sierpnia 1968 roku siły ZSRR, PRL i NRD, Węgier i Bułgarii rozpoczęły inwazję w Czechosłowacji - oficjalnie na "prośbę" tamtejszych działaczy. Pod naciskiem Moskwy odwołano reformy.
W styczniu 1969 roku w proteście przeciwko interwencji wojskowej student z Pragi, Jan Palach, dokonał samospalenia.
Grudzień '70
Dwa lata po wydarzeniach marcowych doszło do kolejnego wolnościowego zrywu - w grudniu 1970 roku wybuchł robotniczy bunt, krwawo spacyfikowany przez wojsko. Bezpośrednią przyczyną gwałtownych zajść była drastyczna przedświąteczna podwyżka cen wielu artykułów spożywczych, ale też ogólne ubożenie społeczeństwa, marazm i brak reform. Do największych wystąpień doszło na Wybrzeżu, głównie w Trójmieście, Szczecinie i Elblągu. Na liczne strajki, wiece i demonstracje władza odpowiedziała brutalną siłą. Przeciwko protestującym użyto czołgów i wozów opancerzonych, władze wydały rozkaz użycia broni palnej. Zginęło ponad 40 osób, a ok. 1100 zostało rannych.
Masakra na Wybrzeżu wywołała kryzys na szczytach władzy, który zaowocował odsunięciem Władysława Gomułki i przejęciem steru rządów przez nową ekipę z Edwardem Gierkiem na czele. Świeżo upieczony pierwszy sekretarz KC PZPR zapoczątkował dekadę budowy socjalizmu na kredyt, potężnie zadłużając kraj.
Czerwiec '76
Za Gierka "Polska miała rosnąć w siłę, a naród miał żyć dostatniej", jednak po sześciu latach życia na kredyt władza znów zmuszona była do wprowadzenia drastycznych podwyżek na niektóre artykuły konsumpcyjne. Spotkało się to ze społecznym niezadowoleniem, które przerodziło się w falę burzliwych strajków i protestów. Do najgwałtowniejszych zajść doszło w Radomiu, Ursusie i Płocku. Spotkały się one z ostrą reakcją władz, zwłaszcza w tym pierwszym mieście, gdzie ZOMO brutalnie spacyfikowało robotnicze wystąpienia, a protestujących poddano torturom w postaci haniebnych "ścieżek zdrowia". Później zaczęły się represje - aresztowania, zwolnienia z pracy, "wilcze bilety", czyli nieoficjalne zakazy podejmowania zatrudnienia.
Mimo spacyfikowania buntu, przestraszone władze PRL wycofały się z zapowiedzianych podwyżek, do których i tak, w obliczu narastających problemów gospodarczych, musiano wrócić kilka lat później. Rezultatem wydarzeń czerwcowych było powstanie Komitetu Obrony Robotników, organizacji skupiającej najwybitniejszych opozycjonistów, którzy stanęli w obronie represjonowanych.
Sierpień '80
W połowie roku 1980 władze PRL, przygniecione zagranicznymi długami i pęczniejącym kryzysem gospodarczym, musiały dokonać tego, co nieuniknione - wprowadzić odwleczone cztery lata wcześniej podwyżki cen. Zakończyło się to protestami i strajkami, które rozlały się również na Wybrzeże. 14 sierpnia zastrajkowali gdańscy stoczniowcy, którzy do postulatów ekonomicznych dołączyli żądania o charakterze politycznym. Wtedy to Międzyzakładowy Komitet Strajkowy z Lechem Wałęsą na czele wysunął 21 postulatów dotyczących m.in. zgody na powołanie niezależnych związków zawodowych, uwolnienia więźniów politycznych i zagwarantowania prawa do strajku. Władze ostatecznie zaakceptowały żądania i doszło do podpisania tzw. porozumień sierpniowych, na mocy których powołano NSZZ "Solidarność".
Przez rok od powstania "Solidarność" przekształciła się w masowy ruch o charakterze społeczno-niepodległościowym, do którego w szczytowym okresie należało 10 milionów osób. Nowy ruch rozbudził wolnościowe aspiracje społeczeństwa, niestety stan wojenny rozwiał nadzieje Polaków na demokratyzację systemu.
Stan wojenny '81
Dla władz PRL podpisanie porozumień sierpniowych było manewrem taktycznym i rozwiązaniem tymczasowym. Jeszcze przed końcem sierpnia ruszyły przygotowania do wariantu siłowego, który miałby spacyfikować "rewolucyjne" nastroje społeczeństwa. W myśl tych zamiarów ponad rok po powstaniu "Solidarności" ukonstytuowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, która 13 grudnia 1981 roku wprowadziła na terenie całego państwa stan wojenny. Oficjalnym powodem była pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju oraz zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego w kraju wobec zbliżającej się zimy. Jednak w rzeczywistości reżim obawiał się utraty władzy. Najważniejszym argumentem miało być ocalenie Polski przed interwencją radziecką. Jednak liczni historycy uważają ten pretekst za co najmniej wątpliwy.
W okresie stanu wojennego łącznie internowano ok. 10 tys. opozycjonistów, kilka tysięcy osób osądzono i posłano za kratki. Wszelkie strajki zostały brutalnie spacyfikowane, a całe społeczeństwo poddano licznym represjom. Liczbę śmiertelnych ofiar IPN ocenia na 56 osób. Stan wojenny został zawieszony 31 grudnia 1982 roku, zniesiono go 22 lipca 1983 roku.
Jesień Ludów '89
W 1989 roku miały się spełnić nadzieje walczących o wolność. To właśnie ten rok miał pokazać, że wszystkie ofiary powstań nie pójdą na marne. W historii wydarzenia 1989 roku zapisały się jako Jesień Ludów. Żelazna kurtyna opadła. Blok wschodni zaczął kruszeć, by po latach kraje Europy Środkowej i Wschodniej odzyskały suwerenność, a ZSRR ostatecznie rozpadło się pod koniec 1991 roku.
Okrągły Stół '89
Stan wojenny zatrzymał wolnościowe przemiany w Polsce na niemal całą dekadę. Jednak pod koniec lat 80. pod naporem kłopotów gospodarczych, strajków i działań opozycji, sztywne ramy systemu zaczęły pękać w szwach. W tych okolicznościach władze reżimu zgodziły się na rozpoczęcie rozmów z opozycją solidarnościową i Kościołem, w rezultacie których rozpoczęła się transformacja ustrojowa państwa. Idea zorganizowania obrad Okrągłego Stołu została po raz pierwszy sformułowana w sierpniu 1988 podczas spotkania gen. Czesława Kiszczaka z Lechem Wałęsą, jednak właściwe rozmowy rozpoczęły się w lutym następnego roku w siedzibie Urzędu Rady Ministrów PRL w Pałacu Namiestnikowskim w Warszawie. Trwały dwa miesiące i zakończyły się 5 kwietnia.
Na mocy zawartych podczas obrad porozumień, miały odbyć się częściowo wolne wybory do Sejmu. Utworzono Senat z liczbą 100 senatorów, do którego zaplanowano całkowicie wolne głosowanie. Ponadto utworzono urząd prezydenta, umożliwiono rejestrację "Solidarności" i zapewniono opozycji dostęp do mediów. Okrągły Stół był długo oczekiwanym przez Polaków przełomem. Od niego zaczęła się Jesień Narodów, podczas której Europa Środkowa zrzuciła jarzmo komunizmu.
Wybory czerwcowe '89
Chyba najistotniejszym rezultatem obrad Okrągłego Stołu było zarządzenie pierwszych od 1947 roku w PRL wyborów, do których dopuszczono przedstawicieli opozycji. Tym samym złamany został monopol PZPR i partii satelickich na sprawowanie władzy. Ustalono, że 65% miejsc w Sejmie przypadnie przedstawicielom PZPR, ZSL, SD oraz stronnictw prorządowych, natomiast o pozostałe 35% ubiegać się będą mogli kandydaci opozycyjni. Całkowicie wolne miało być za to głosowanie do Senatu. Wybory odbyły się 4 kwietnia i pokazały rzeczywistą siłę "Solidarności".
Przedstawiciele opozycji zgarnęli niemal wszystkie miejsca, które mogli. Zdobyli 161 mandatów Sejmie i 99 w Senacie. Solidarnościowi parlamentarzyści utworzyli wspólnie Obywatelski Klub Parlamentarny. Klęska komunistów uniemożliwiła im sformowanie własnego rządu, nowy gabinet utworzył zatem pierwszy niekomunistyczny premier po II wojnie światowej - Tadeusz Mazowiecki. Rozpoczął się nowy rozdział w historii Polski…
Czechosłowacja ' 89
Przemiany w Czechosłowacji 1989 roku przeszły do historii pod nazwą "aksamitnej rewolucji". "Chcemy z Azji do Europy", "Wolność" - to hasła niesione podczas masowych wystąpień. Policjantom, którzy blokowali drogę przemarszom, wręczano kwiaty. Mimo pacyfikacji, demonstracje nie ustawały. Największa miała miejsce 20 listopada na placu Wacława w Pradze. Tym razem policja nie interweniowała – było pewne, że system się kruszy. Strajk generalny popierało nowopowołane Forum Obywatelskie z Vaclavem Havlem, opozycyjnym pisarzem, na czele.
Ostatecznie władza komunistów upadła i w grudniu prezydentem został Havel. W następnym roku zorganizowano wybory parlamentarne.
W 1993 roku Czesi i Słowacy wzięli "rozwód" - powstały dwa odrębne państwa.
Bułgaria '89
Ponad 50 tys. ludzi wyszło na ulice Sofii, domagając się politycznych reform. Zgromadzeni na placu Aleksandra Newskiego skandują: "Chcemy demokracji teraz" - podawało w listopadzie 1989 roku BBC. Wcześniej tym samym miesiącu od władzy odsunięto Todora Żiwkowa, który przez 35 lat sprawował funkcję I sekretarza KC Bułgarskiej Partii Komunistycznej. Nie zdołał on utrzymać pozycji, mimo odwoływań do antytureckich animozji. Żiwkowa zastąpił Petr Mładenow. Choć reżim był w stanie rozkładu i wprowadzano zmiany, sytuacja gospodarcza kraju była fatalna. W styczniu 1990 roku rozpoczęły się obrady bułgarskiego Okrągłego Stołu.
Rok po rewolucji Bułgarska Republika Ludowa została przemianowana na Republikę Bułgarii. Prezydentem został filozof i opozycjonista Żeliu Żelew, wybór ten dwa lata później w 1992 roku został potwierdzony w wyborach powszechnych.
NRD '89
Gdy w Polsce odbyły się już wybory czerwcowe, a Węgrzy zdążyli otworzyć granice z Austrią, enerdowski rząd Ericha Honeckera trwał. Zmiany miała przynieść dopiero jesień. W większych miastach organizowano manifestacje, stawiając dwa główne żądania: demokratyzacji i zjednoczenia Niemiec. Ostatecznie Honecker ustąpił. Symbolem przemian stało się obalenie 9 listopada 1989 roku muru berlińskiego, dzielącego miasto przez niemal trzy dekady. Otwarto granicę między NRD i RFN. Świat obiegły zdjęcia niekończących się kolejek na przejściach, sznurów trabantów i połączonych po latach rodzin.
W 1990 roku odbyła się Konferencja 2+4 (RFN, NRD i ZSRR, USA, Francja i Wielka Brytania), był to pierwszy krok do połączenia Niemiec. Kolejny postawiono 3 października tego roku, gdy nastąpiło formalne zjednoczenie. Ale faktyczna jedność była znacznie dłuższym (i kosztownym) procesem.
Węgry '89
Przemiany na Węgrzech zaczęły się już w 1988 roku, gdy Janos Kadar ustąpił ze stanowiska sekretarza generalnego Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej. Wkrótce zezwolono na formowanie opozycyjnych ugrupowań. Zryw 1956 roku uznano za powstanie narodowe. W czerwcu 1989 roku, 31 lat po egzekucji, odbył się publiczny pogrzeb Imre Nagy’ego (6 lipca, w dniu, w którym Nagy został zrehabilitowany, zmarł Kadar). Otwarto również granicę z Austrią, umożliwiając wyjazd tysiącom Niemców z NRD, którzy tak przedostawali się do RFN.
O politycznej przyszłości kraju miał zdecydować tzw. Trójkątny Stół , do którego zasiedli przedstawiciele władz, opozycji oraz organizacji społecznych.
Pierwsze wolne wybory przeprowadzono na Węgrzech w 1990 roku. Sukces odniosła opozycja demokratyczna, a prezydentem został Arpad Goncz.
Rumunia '89
Rumuńska rewolucja zaczęła się nie w Bukareszcie, a Timisoarze, na zachodzie kraju. To tam w grudniu 1989 roku doszło do protestów i zamieszek z tajną policją Securitate. Robert Kaplan, amerykański reportażysta, zauważa, że to wyjątkowo kosmopolityczne miasto. - Cała nienawiść skupiała się na reżimie -; usłyszał od jednego ze swoich rozmówców. Z Timisoary protesty szybko rozprzestrzeniły się na inne miejscowości. Aż 22 grudnia tłumy usłyszały: "Tiranul a fugit din BucureĹti" (Tyran uciekł w Bukaresztu)*. Jednak Nicole Ceausescu i jego żona zostali szybko złapani. 25 grudnia, w święto Bożego Narodzenia, parę postawiono przed trybunałem wojskowym. Po krótki procesie zapadł wyrok: kara śmierci. Egzekucję wykonano tego samego dnia.
Władzę w Rumunii przejął Front Ocalenia Narodowego, opanowany przez komunistów, z Ionem Iliescu na czele.
- Zobacz również książkę Roberta Kaplana "Bałkańskie upiory".
Litwa '91
Wydarzenia końca lat 80. nie pozostały bez echa także na Litwie. W marcu 1990 roku ogłoszono niepodległość - sierp i młot miały zniknąć z litewskiego godła (deklaracje o przywróceniu suwerenności wydały także Estonia w 1988 roku i Łotwa w 1990 roku). Moskwa chciała jednak powstrzymać przemiany nad Bałtykiem i wysłała do Wilna czołgi. Walka o niepodległość została okupiona krwią. 13 stycznia 1991 roku sowieckie siły zaatakowały tłum, zgromadzony przy budynku wieży telewizyjnej i Sejmu. Od kul i pod gąsienicami czołgów zginęło 14 osób. Podczas tegorocznej, 20. rocznicy tragicznych wydarzeń litewska prezydent Dalia Grybauskaite powiedziała: Wolności nie otrzymaliśmy w prezencie, musieliśmy ją wywalczyć i obronić (czytaj więcej)
.
ZSRR ostatecznie rozpadło się pod koniec 1991 roku.
(wp.pl/ tbe, mp)