Jak ustaliła prokuratura, taka sytuacja miała miejsce od stycznia do kwietnia bieżącego roku. Z ustaleń prokuratury wynika, że oskarżona na drodze przestępstwa weszła w posiadanie ponad 6 tys. zł. Kobieta wyjaśniła, że potrzebowała pieniędzy na spłatę zaciągniętych wcześniej kredytów - powiedział Rubaszewski.
Po postawieniu zarzutów kobieta przyznała się do zarzuconego jej przestępstwa oraz dobrowolnie poddała się karze. Po rozpatrzeniu jej wniosku i ustaleniu wymiaru kary prokurator wniósł do sądu o skazanie jej na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz naprawienie wyrządzonej szkody.
Gdyby sąd nie zgodził się na zaproponowane przez prokuraturę sankcje wobec oskarżonej, mieszkance Żar grozi do trzech lat więzienia - dodał Rubaszewski.