Lotnicy zginęli w ubiegłym tygodniu podczas rutynowego lotu szkoleniowego. Samolot szkolno-bojowy Su-22 rozbił się podchodząc do lądowania. Jedna z teorii zakłada, że zawinił przestarzały sprzęt. Efekty dochodzenia będą znane za tydzień.
Msza odbyła się w hangarze na terenie jednostki w Powidzu. Przy trumnach lotników wystawiono wartę honorową. Po mszy trumny zostały złożone na lawetach armatnich.
Ciało porucznika Arkadiusza Madeja przeniesiono do samolotu, który odleciał do Radomia. Za nim samolotem pasażerskim poleciała rodzina i znajomi. Drugą z ofiar, pułkownika Macieja Górkiewicza kilkaset osób odprowadziło w kondukcie do cmentarza w Witkowie. (reb)