Podczas końcowych rozmów Amerykanie złożyli swoją ofertę dotyczącą modernizacji polskiej armii, od czego rząd Donalda Tuska uzależniał zgodę na budowę bazy. Jesteśmy dobrej myśli – powiedział „Rz” rzecznik Departamentu Stanu USA Chase Beamer. Jak się jednak dowiedzieliśmy, oferta nie wykracza poza kwotę kilkudziesięciu milionów dolarów.
Potrzebujemy czasu, aby ją ocenić – stwierdził minister obrony narodowej Bogdan Klich. Rząd chce się teraz dowiedzieć, czy przedstawione warunki są ostateczne. Premier ma się dziś spotkać z ambasadorem USA w Polsce Victorem Ashem.
"Z naszej strony to już wszystko. Czekamy na decyzję Warszawy" – mówią nam źródła w Waszyngtonie.