Polska poderwała myśliwce. "Dziękujemy za wsparcie NATO oraz Siłom Powietrznym Niemiec"

We wtorek rano Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało o zakończeniu operowania lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Prewencyjna operacja była efektem aktywności lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy.

gPolska poderwała myśliwce. "Stan gotowości"
Źródło zdjęć: © East News, Ukraine Raid Alert
Maciej Zubel

Według informacji przekazanych przez DORSZ po godz. 8, "operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone". Naziemne systemy obrony oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowych działań.

"Nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP przez obiekty mogące stanowić zagrożenie. Dziękujemy za wsparcie NATO oraz Siłom Powietrznym Niemiec, których samoloty pomagały dziś zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie. Podziękowania kierujemy także do Holenderskich Sił Zbrojnych" - przekazano w komunikacie na platformie X.

Dowództwo Operacyjne RSZ zaznaczyło, że Wojsko Polskie jest w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej i monitoruje sytuację na terenie Ukrainy.

Atak na Ukrainę. Wojsko Polskie reaguje

O prewencyjnym poderwaniu samolotów DORSZ poinformował we wtorek po godz. 4.30.

"Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w pełnej gotowości do natychmiastowej reakcji" - przekazano w komunikacie.

W związku z koniecznością "zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego" czasowo wstrzymane były operacje lotnicze na lotniskach w Rzeszowie i Lublinie. Po godz. 7 Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała o wznowieniu ruchu na obu lotniskach.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości