Jak informuje prasa, przeszmuglowane z Egiptu narkotyki zamknięto w magazynie posterunku policji. Było ich tak dużo, że cała kondygnacja natychmiast wypełniła się odurzającym zapachem.
_ "Po przyjściu do pracy czułem się, jakbym był na haju" -powiedział dziennikowi "Maariw" jeden z funkcjonariuszy. _"Zapach marihuany był zabójczy; nie dało się pracować".
Na polecenie policyjnego lekarza cały personel z piętra, na którym znajduje się magazyn, przeniesiono na inną kondygnację do czasu zniszczenia marihuany.(iza)
Źródło artykułu: 