Zwierzęta pasą się nieopodal wsi na 25 hektarowym, ogrodzonym terenie. Według wyjaśnień hodowcy, od końca lipca nie liczył swoich zwierząt. Przed weekendem postanowił jednak sprawdzić ich liczebność i kondycję. Właściciel wartość zwierząt szacuje na około 100 tys. zł.
Z jego relacji wynika, że stado liczyło ponad 100 sztuk. Kiedy je policzył stwierdził, że brakuje aż 50 z nich. Nie potrafił powiedzieć w jaki sposób mogło dojść do kradzieży i kiedy mogła mieć miejsce. Wykluczył jednak by zwierzęta same mogły wydostać na wolność - powiedział PAP Konieczny.
Konieczny przyznał, że to pierwsza sprawa prowadzona przez gorzowskich policjantów dotycząca kradzieży tak dużej liczby żywych zwierząt.