24 grudnia reporter gazety przedostał się przez ogrodzenie wokół lotniska i przez nikogo nie niepokojony chodził po pasie startowym, a na silniku zaparkowanego tuż przy hali odlotów boeinga nakleił firmową naklejkę "SE".
Po artykule szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wszczął kontrolę na lotnisku - pisze "SE". Teraz na Okęciu aż mieni się od żółtych kamizelek policjantów z oddziałów prewencji. Do pracy na Okęciu oddelegowano kilkudziesięciu dodatkowych funkcjonariuszy - podaje gazeta. (mn)
Źródło artykułu: Super Express