Obaj politycy byli honorowymi gośćmi obchodzonego w Berlinie "Dnia stron ojczystych", największego dorocznego spotkania niemieckich ziomkostw.
Właśnie dlatego, że odrzucam Powiernictwo Pruskie, chcę pani osobiście powiedzieć, że piętnuję obraz na stronie internetowej Powiernictwa Polskiego, który przedstawia panią w niedopuszczalny sposób - powiedział, zwracając się do Steinbach, Poettering, wyrażając zadowolenie z wyroku sądu w Kolonii, który zakazał rozpowszechniania plakatu.
Krytykując roszczenia materialne wobec Polski, Poettering przypomniał deklarację prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego i Johannesa Raua z 2003 roku, w której obaj politycy uznali, że "nie ma miejsca" dla takich roszczeń.
Mówiąc o prawach człowieka jako fundamencie europejskiej integracji, Poettering apelował do uczestników spotkania, by "widzieli w nim Niemca, ale równocześnie także Europejczyka", który mówi w imieniu wszystkich 27 krajów i znajduje się "pod uważną obserwacją ze strony niektórych krajów".
Będziemy tylko wtedy wiarygodni, jeżeli bez oportunizmu i stronniczości będziemy walczyć o prawa człowieka na całym świecie - mówił szef Europarlamentu.
Poettering podkreślał, że Unia Europejska jest wspólnotą wartości, której podstawą jest ochrona godności człowieka. Skrytykował te kraje, które ostatnio "rozdrapując dawne rany i wspierając narodowe egoizmy" usiłowały zahamować europejską integrację.
Szef Europarlamentu podkreślał wkład Polski, szczególnie polskiej Solidarności, w zwycięstwo wolności w Europie. Wspominał też o liście polskich biskupów do biskupów niemieckich z 1965 roku, który był "decydujący dla pojednania".
Premier Hesji Koch zauważył, że między Polską a Niemcami istnieją nadal "otwarte rany", a niektóre aktualne wydarzenia w polsko- niemieckich stosunkach świadczą o "lodowatej" atmosferze między obydwoma krajami. Jego zdaniem, w Polsce tworzy się wrażenie, jakby Powiernictwo Pruskie rządziło w RFN, podczas gdy większość Niemców nic nie wie o jego istnieniu.
Oczekujemy, że wspólne europejskie prawo będzie obowiązywało i będzie stosowane wszędzie - powiedział Koch, zastrzegając, że nie oznacza to politycznej akceptacji dla "trudno zrozumiałych" roszczeń co poniektórych mniejszości w Niemczech. Premier Hesji ostrzegł przed nadużywaniem tematu roszczeń w walce wyborczej w Polsce.
Koch podkreślił, że niemiecki rząd i parlament nie pozwolą na to, by będąca "prawomocną rzeczniczką wypędzonych" Steinbach była obiektem kampanii oszczerstw ze strony polskiej.
Gospodarz spotkania - Steinbach wskazała na odpowiedzialność Adolfa Hitlera za wybuch wojny i nazistowskie zbrodnie. Hitler otworzył puszkę Pandory - powiedziała, zastrzegając, że zbrodnie Hitlera nie mogą stanowić usprawiedliwienia za powojenne wypędzenie Niemców. Steinbach wyraziła przekonanie, że planowana placówka poświęcona niemieckim wypędzonym powstanie wkrótce, przy udziale ziomkostw.
Telegram z pozdrowieniami dla uczestników berlińskiego spotkania wystosował papież Benedykt XVI.
Jacek Lepiarz