Według tych doniesień podczas marszu na Basrę Amerykanie napotkali na lekki opór. Z czasem jednak Irakijczycy przestali się bronić - informacji na razie nie udało się potwierdzić z niezależnych żródeł.
Wielu reporterów dostało od armii amerykańskiej zgodę na towarzyszenie wybranym jednostkom. Jednak możliwości relacjonowania są ograniczone. Armia zastrzega sobie zatrzymywanie informacji bądź przerywania łączności w określonym czasie.