Według rzeczniczki ABW kpt. Magdaleny Kluczyńskiej, przed majową wizytą prezydenta USA Straż Graniczna odnotowała niespotykane, jak stwierdziła, "wielokrotne próby nielegalnego przekraczania granicy przez osoby mogące mieć powiązania z bliskowschodnim terroryzmem".
Z informacji ABW i SG wynikało, że osoby te "kierowały się do ośrodków, mogących udzielić im wsparcia w Polsce". Kluczyńska nie ujawniła żadnych szczegółów - ani tego, jakiej narodowości byli wydaleni, ani jakie "ośrodki w Polsce" mogłyby im udzielić wsparcia. Nie podano także, na którym odcinku polskiej granicy zostali zatrzymani.