Krakowska prokuratura o sprawie dowiedziała się z materiałów nadesłanych z polskiego konsulatu w Brazylii. Pierwsza żona piłkarza, była miss Brazylii, po uzyskaniu wiadomości o kolejnym ślubie Mariusza P., prosiła o sprawdzenie, czy taka sytuacja jest możliwa.
Postępowanie, ze względu na konieczność uzyskania w Brazylii pomocy prawnej, trwało dwa lata. Po otrzymaniu z Brazylii dokumentów i zeznań pierwszej małżonki, prokurator postawił zarzuty.
Mariusz P. przyznał się do winy i wyjaśnił, że kilka miesięcy przed zawarciem drugiego związku małżeńskiego otrzymał z Brazylii dokumenty, które - jak mu się wydawało - były aktem rozwodu. Tymczasem było to jedynie orzeczenie separacji, która dopiero po upływie dwóch lat może zakończyć się rozwodem. Wyjaśnił również, że jak najszybciej postara się rozwiązać poprzednie małżeństwo.