Wprawdzie stolica woj. świętokrzyskiego nie ma jeszcze gdzie PET- a postawić, ale ma wpływowego ministra, który pełnymi garściami czerpie z państwowej kasy na zapewnienie sobie reelekcji, pisze "Trybuna".
O takim urządzeniu marzy każdy ośrodek onkologiczny - PET pomaga wykrywać raka w najwcześniejszych stadiach, dzięki czemu szanse na wyleczenie pacjenta znacznie wzrastają.
Obserwując losy tomografu można dojść do wniosku, że gabinet Kaczyńskiego solidaryzuje się, ale nie z Polską, lecz okręgiem wyborczym swojego ministra i jego partykularnym interesem, pisze "Trybuna". Jeszcze niedawno bowiem Kielce miały otrzymać PET, ale w trzeciej kolejności, po tym, jak urządzenie znajdzie się w lepiej przygotowanych do jego użytkowania ośrodkach. (PAP)
Więcej: Trybuna - PET Gosiewskiego