Opolska działka SLD

Opole zmieniło plan zagospodarowania
przestrzennego, aby syn Zdzisława Montkiewicza, byłego
kontrowersyjnego prezesa PZU, zarobił grube pieniądze. Załatwiając
tę sprawę, ówczesny prezydent Opola powoływał się na interwencję
Leszka Millera - pisze "Gazeta Wyborcza".

Jarosław Mątkiewicz jest synem Zdzisława Montkiewicza. Ojciec zmienił "ą" w swoim nazwisku na "on" po powrocie z USA, gdzie pracował w ONZ. Media informowały o jego związkach z wojskowymi służbami informacyjnymi. Sam nie komentował tego. Był za to znany ze świetnych układów w SLD, szczególnie z premierem Millerem. To za jego rządów został prezesem PZU, które zaczął traktować jak własną firmę. Dwóch kolejnych ministrów skarbu, protestującym przeciw takim praktykom, straciło posadę - przypomina dziennik.

Kiedy więc jego syn Jarosław chciał zainwestować w 2000 r. w nieruchomości w Opolu, to SLD postanowiło mu pomóc. Najpierw kupił prywatną działkę, potem potrzebował jeszcze dwóch sąsiednich należących do miasta.

Leszek Pogan (SLD), były prezydent i wojewoda opolski, jeden z bohaterów afery korupcyjnej w Opolu, zeznał w marcu w prokuraturze: Zadzwonił do mnie pan Leszek Miller, żebym wspierał pana Mątkiewicza. Była to krótka rozmowa dotycząca wspierania w sprawie przekształcenia gruntu. Miller niczego na mnie nie wymuszał, to była koleżeńska rozmowa.

Chodziło o zmianę w planie zagospodarowania przestrzennego. Mątkiewicz chciał, by na działce mógł stanąć hipermarket, miasto wcześniej planowało tam budowanie domów.

Plan zmieniono w ciągu miesiąca. Również w ciągu miesiąca zarząd miasta przygotował działki do sprzedaży. Normalnie trwa to co najmniej kilka miesięcy. Przesłuchiwani przez prokuraturę urzędnicy miejscy niższego szczebla zeznali, że Pogan osobiście nadzorował te prace.

W połowie 2000 roku w przetargu sprzedano firmie Mątkiewicza dwie działki przy ul. Wiejskiej za 3,9 mln zł. Niedługo potem odsprzedała ona całość terenów Castoramie za 5,9 mln zł.

Kiedy w 2002 roku otwierano hucznie w Opolu ten hipermarket, Pogan już nie był prezydentem, lecz opolskim wojewodą mianowanym przez premiera Millera. I to wbrew stanowisku ówczesnych władz wojewódzkich SLD, które proponowały innych kandydatów na wojewodę. Ale miał plusa u Millera, bo załatwił szybko lokalizację hipermarketu w bardzo dobrym miejscu w mieście - zeznał prokuraturze jeden z SLD-owskich działaczy.

Jednak o telefonie od Millera w sprawie Mątkiewicza urzędnicy wiedzieli tylko od Pogana. Nie udało się wczoraj "Gazecie Wyborczej" skontaktować z byłym premierem, by zapytać, czy ta informacja jest prawdziwa. (PAP)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Tak zaczął się czwarty rok inwazji. Sztab podał dane
Tak zaczął się czwarty rok inwazji. Sztab podał dane
Helikopter irańskich sił powietrznych rozbił się na targu. Są ofiary
Helikopter irańskich sił powietrznych rozbił się na targu. Są ofiary
Meksyk. Cios w gang narkotykowy. "Prawa ręka" bossa zlikwidowana
Meksyk. Cios w gang narkotykowy. "Prawa ręka" bossa zlikwidowana
Tusk o "zakutych łbach". Jest wniosek o ukaranie
Tusk o "zakutych łbach". Jest wniosek o ukaranie
Tusk o "zakutych łbach". Przydacz: "Gdyby tak Kaczyński powiedział"
Tusk o "zakutych łbach". Przydacz: "Gdyby tak Kaczyński powiedział"
"Z premedytacją". Hennig-Kloska ostro odpowiada Pełczyńskiej-Nałęcz
"Z premedytacją". Hennig-Kloska ostro odpowiada Pełczyńskiej-Nałęcz
Jak zagłosowaliby dzisiaj Polacy? Mała przewaga na szczycie w sondażu
Jak zagłosowaliby dzisiaj Polacy? Mała przewaga na szczycie w sondażu
Nadchodzi wyczekiwany przełom w pogodzie. Aura spłata jednak figla
Nadchodzi wyczekiwany przełom w pogodzie. Aura spłata jednak figla
Wraca sprawy Izabeli z Pszczyny. Lekarze liczą na apelację
Wraca sprawy Izabeli z Pszczyny. Lekarze liczą na apelację
Rocznica ataku na Ukrainę. Estonia zdecydowała ws. Rosji
Rocznica ataku na Ukrainę. Estonia zdecydowała ws. Rosji
Ogień pojawił się w bloku w środku nocy. Są ofiary
Ogień pojawił się w bloku w środku nocy. Są ofiary
Natychmiastowe deportacje. Niemal stu cudzoziemców z nakazem wyjazdu
Natychmiastowe deportacje. Niemal stu cudzoziemców z nakazem wyjazdu