Odsłonięcie pomnika-tablicy i protest

W Białymstoku upamiętniono ofiary katastrofy smoleńskiej

1 z 4"Rosja kłamie!" - protest przed nowym pomnikiem

Obraz
© PAP/Artur Reszko

W Białymstoku uroczyście poświęcono pomnik-tablicę ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku. Pomnik znajduje się przy kościele Św. Rocha; powstał z inicjatywy proboszcza tej parafii i społecznego komitetu.

2 z 4Protestujący pod nowym pomnikiem

Obraz
© PAP/Artur Reszko

Uroczystej mszy św. przewodniczył metropolita białostocki abp Edward Ozorowski. Wzięli w niej udział przedstawiciele rodzin ofiar katastrofy, m.in. rodzina Krzysztofa Putry z Białegostoku, wdowa po Przemysławie Gosiewskim - Beata Gosiewska, współpracownik prezydenta Lecha Kaczyńskiego - minister Jacek Sasin, politycy PiS wraz z szefem klubu PiS Mariuszem Błaszczakiem, parlamentarzyści PO, przedstawiciele władz miasta i województwa.

3 z 4Protest podczas uroczystości odsłonięcia pomnika

Obraz
© PAP/Artur Reszko

Pomnik, który ma formę dużej tablicy, powstał ze składek społecznych. Jego autorem jest architekt Andrzej Chwalibóg. Komitet budowy, skupiający przedstawicieli różnych środowisk, m.in. Akcji Katolickiej, powstał, by - jak podkreślają inicjatorzy budowy - "stworzyć materialny kształt upamiętnienia i hołdu" wobec "patriotycznej postawy" ofiar katastrofy. Po mszy Jacek Sasin odczytał przesłanie od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS napisał w nim m.in., że prawda, o którą dziś muszą walczyć Polacy, "ma na imię Smoleńsk".

4 z 4"Niech rząd przeprosi"

Obraz
© PAP/Artur Reszko

Beata Gosiewska powiedziała mediom, że docenia wysiłek osób, które pracowały, by pomnik w Białymstoku powstał, dlatego "obowiązkiem rodzin" było przybyć na tę uroczystość. Dodała, że nie można wartościować, co jest ważniejsze - pamięć o zmarłych czy dochodzenie do prawdy o przyczynach katastrofy. Podkreśliła, że rodziny oczekują od rządu, by przeprosił za to, że nie zadbano o bezpieczeństwo lotu.

Wybrane dla Ciebie