Odprawy ministrów Tuska

Przepisy mówią jasno

1 z 5Ile dostał minister Sienkiewicz, a ile Sikorski? - zdjęcia

Obraz
© PAP

Bartłomiej Sienkiewicz, Elżbieta Bieńkowska, Radosław Sikorski, Marek Biernacki i Rafał Trzaskowski. Dla tych ministrów Donalda Tuska nie było miejsca w rządzie Ewy Kopacz. Wprawdzie Sikorski i Bieńkowska awansowali (on został w sejmie, ona wyjechała do Brukseli), ale pozostali muszą na razie zadowolić się odprawami, jakie im przysługują. Czy mają się z czego cieszyć? Sami zobaczcie.

Bartłomiej Sienkiewicz był ministrem od lutego 2013 roku. Jego pensja to ok. 14 tysięcy złotych brutto (na kwotę składa się wynagrodzenie zasadnicze, dodatek funkcyjny oraz dodatek za wysługę lat). Jeśli były szef MSW nie znajdzie nowego pracodawcy przez trzy miesiące, to (zgodnie z ustawą o wynagrodzeniu) otrzyma jeszcze trzy dotychczasowe pensje. Czyli około 42 tysięcy złotych.

(WP.PL, kadry.abc.com, Fakt, mg)

2 z 5Odprawa ministrów Tuska

Obraz
© PAP

Takiej odprawy jak Sienkiewicz Elżbieta Bieńkowska raczej nie otrzyma. Zgodnie z ustawą o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, "jeśli osoba odwołana podejmie w czasie, którym przysługuje jej odprawa, inną pracę, to otrzyma jedynie dodatek wyrównawczy". Jeśli chodzi o odprawę to Bieńkowska, jako przyszły komisarz Unii Europejskiej, może liczyć jedynie na "różnicę między wynagrodzeniem pobieranym na kierowniczym stanowisku państwowym a wynagrodzeniem pobieranym w nowym miejscu pracy".

3 z 5Odprawa ministrów Tuska

Obraz
© PAP

Podobnie jak Radosław Sikorski, który zamienił ministerstwo spraw zagranicznych na fotel marszałka sejmu. I w związku z tym, dostanie wyrównanie do poselskiej pensji. Góra kilka tysięcy złotych.

4 z 5Odprawa ministrów Tuska

Obraz
© PAP

Ministrowie z rządu Donalda Tuska, którzy byli nimi dłużej niż rok, mogliby liczyć na pełną odprawę. Ale Marek Biernacki (na zdjęciu z prawej), który jeszcze przez prawie dwanaście miesięcy będzie posłem, też otrzyma "tylko" wyrównanie.

5 z 5Odprawa ministrów Tuska

Obraz
© PAP

Rafał Trzaskowski, podobnie jak wspominani wcześniej Sienkiewicz, Bieńkowska, Sikorski i Biernacki, zakończył swoje urzędowanie w ministerstwach 22 września 2014 roku. Dwa dni później powołany na wiceministra spraw zagranicznych w randze sekretarza stanu ds. europejskich. Czyli może tylko liczyć na wyrównanie do nowej pensji.

Zgodnie z kodeksem pracy odchodzący minister nie może zrzec się przysługującej mu odprawy. Może przeznaczyć te pieniądze w drodze darowizny na jakiś szczytny cel. Jedynym wyjątkiem, w którym pracodawca może nie wypłacić odprawy, jest "niegodne zachowanie osoby, której taka odprawa przysługuje".

Wybrane dla Ciebie