- Krowa przeżyła, ale w wyniku uderzenia straciła róg - mówi Witold Błaszczyk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie.
W postępowaniu przeciwko rolnikowi wykluczono, by działał ze szczególnym okrucieństwem. Biegły weterynarz nie stwierdził bowiem, że cierpienie zwierzęcia było "znaczne". Wyrok zapadnie w sądzie w Radomsku. Oskarżony Andrzej K. nie przyznaje się do winy. (PAP)
Źródło artykułu: 