W ponad 1200 przypadków nastąpi obniżenie ceny - powiedział p.o. dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Piotr Błaszczyk. Dodał, że średni spadek ceny w tych przypadkach wyniesie ok. 5 zł. Chodzi głównie o leki importowane. Minister ma prawo zaproponować obniżenie ich ceny, a firmy farmaceutyczne, które nie chcą się na to zdecydować, mogą w takiej sytuacji wnieść o wycofanie medykamentu z listy.
W czwartek Błaszczyk uczestniczył w posiedzeniu senackiej Komisji Zdrowia, na której przedstawił informację o nowych listach. Przewodniczący Komisji, senator Władysław Sidorowicz pytał, dlaczego resort nie uwzględnił wniosku firm farmaceutycznych o obniżeniu cen niektórych leków nawet o 20 proc. Komisja otrzymała informację od tych firm, że resort nie uwzględnił tej propozycji.
Nie znam przypadku, byśmy nie rozpatrzyli pozytywnie wniosku, który wpłynął do nas przed uzgodnieniami zewnętrznymi - powiedział Błaszczyk. Wyjaśnił, że jeśli takie wnioski są złożone już po skierowaniu projektów nowelizacji do uzgodnień zewnętrznych (a tak się stało w tym przypadku), powoduje to opóźnienie wprowadzenia nowelizacji w życie.
Takie praktyki firm farmaceutycznych znamy i wiemy, że mogą się one wiązać z próbami opóźnienia nowelizacji - tłumaczył. Zaznaczył, że wnioski cały czas są w ministerstwie i będą wzięte pod uwagę przy następnej nowelizacji.
Jak powiedział Błaszczyk, nowe regulacje spowodują zmniejszenie wydatków Narodowego Funduszu Zdrowia na refundację leków w wysokości 500 mln zł w skali roku, a wydatków pacjentów na leki - o ok. 100 mln zł rocznie.
Listy leków, a także informacje o tańszych odpowiednikach, są dostępne na stronie resortu zdrowia (www.mz.gov.pl).