Firma ma swoją dyżurkę w dawnej portierni kamieńskiego szpitala, która połączona jest z przyszpitalnym sklepem. Od października do kwietnia ochroniarze kradli z tego sklepu towar. Głównie artykuły spożywcze. Jak wyliczono - na kwotę nieco ponad 3 tys. zł.
Mechanizm był prosty. Jeden z ochroniarzy dorobił do sklepu klucz i każdy z jego kolegów pracujących na dyżurach nocnych, który był głodny... szedł tam, aby coś zjeść - wyjaśnia dziennik.
Niewyjaśnionych kradzieży z terenów ochranianych przez firmę Alkon jest wiele. Teraz kamieńska policja skrupulatnie bada wszystkie. Sprawcami tych już ustalonych byli właśnie pracownicy zatrudnieni w tej agencji - mieszkańcy Kamienia Pomorskiego i okolic.
"Niewykluczone, że nastąpią kolejne aresztowania nieuczciwych ochroniarzy? - powiedziano "Kurierowi Szczecińskiemu" w komendzie powiatowej policji w Kamieniu Pomorskim.(PAP)