Kobieta przyznała się do tego. Według biegłych psychiatrów jest chora psychicznie i niepoczytalna. Z ich opinii wynika, że obecnie nie zagraża ani sobie ani innym. Z aresztu wyszła za kaucją w wysokości czterech tysięcy złotych. Wielu bliskich zmarłego bardzo niepokoi fakt, że kobieta jest na wolności.
- Ona go po prostu zabiła, z premedytacją, a my ją spotykamy na ulicy - mówi ze łzami w oczach jeden z nich.