Ale tego wolnego dziennikarza nie będą bronić sławni koledzy po piórze. Łącznie z tymi, którzy wyrażają zaniepokojenie losem wolności słowa w Polsce. Nie zamkną się dla niego w klatce przed Sejmem. Nie zrobią w imię dziennikarskiej solidarności ściepy, by zebrać zasądzone 20 tysięcy złotych. Oni potwierdzają opinię Jarosława Kaczyńskiego, że w Polsce nie ma wolnych mediów - ocenia komentator "Trybuny".
Źródło artykułu: 