Zabezpieczyliśmy ślady i prowadzimy oględziny miejsca przestępstwa. Jesteśmy przekonani, że sprawcy napadu w krótkim czasie zostaną ustaleni i zatrzymani - powiedział Kołecki.
Do napadu doszło kilka minut po godz. 8. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że do sklepu weszło dwóch mężczyzn. Jeden z nich został w hali głównej, a drugi wszedł na zaplecze. Tam przy użyciu przedmiotu przypominającego broń sterroryzował kierowniczkę sklepu. Przestraszona kobieta zemdlała. Wtedy sprawca zabrał pieniądze i uciekł wraz z drugim mężczyzną. (jd)