On sam dostał nagrodę za reżyserię, ale mimo to został zepchnięty na drugi plan, bo cała widownia była pod wrażeniem wystąpień Michaela Jacksona, Axla Rose, Bruce`a Springsteena i burmistrza Rudiego Giuliani w hołdzie Nowemu Jorkowi.
Dodatkowo publiczność wygwizdała Eminema, kiedy próbował on obrazić innych artystów, Christinę Aguillerę i Mobiego. Największym zaskoczeniem gali było z pewnoscią przyznanie nagrody artysty tysiaclecia Michaelowi Jacksonowi w dniu jego czterdziestych czwartych urodzin. Zaskoczeniem - bo ostatni album artysty był całkowita porażką.