Młodzi uważają między innymi, że partie polityczne walczą przede wszystkim o korzyści osobiste, a nie o interesy wyborców. Dziennik przytacza opinię socjologa, że to skutek tego, iż młodzieży nie uczy się demokracji. Stawia się na indywidualny sukces, rywalizację i przebojowość a nie mówi się o wspólnocie.
Szef Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli ubolewa nad nieodpowiednim poziomem i programem nauczania wiedzy o społeczeństwie. Jego zdaniem powinno to być raczej kształcenie obywatelskie, którego powinni uczyć odpowiednio przygotowani nauczyciele.
Szef Ośrodka, w wypowiedzi dla "Gazety Wyborczej" zauważa też, że należy częściej zapoznawać młodzież z działaniem instytucji państwa demokratycznego i zwiększyć kompetencje samorządów uczniowskich. (PAP)